Biuro Obsługi Klienta +48 22 308 66 55 - Pn-Pt 8:00-14:00 - DARMOWA DOSTAWA już od 199 PLN

Booksmaxxing - co to jest i dlaczego czytanie znów stało się modne?

2026-08-13
Booksmaxxing - co to jest i dlaczego czytanie znów stało się modne?

Jeśli w mediach społecznościowych albo w sieci natknąłeś się na słowo „booksmaxxing”, pewnie zauważyłeś, że wokół czytania zrobiło się ostatnio głośno. Ten trend wszedł do codziennego języka całkiem niedawno, ale opiera się na czymś prostym: chęci wyciągnięcia z czytania jak najwięcej dla siebie.

O co w tym chodzi?

Słowo „booksmaxxing” nawiązuje do popularnych w internecie trendów na poprawianie różnych sfer życia. Tak jak mówi się o pracy nad snem, wyglądem czy finansami, tak tutaj chodzi po prostu o książki. To świadome układanie sobie czytelniczej codzienności: wyznaczanie celów, szykowanie listy lektur, dbanie o ładny regał w pokoju czy pokazywanie znajomym, po co akurat sięgamy.

Każdy podchodzi do tego inaczej. Dla jednych to okazja do przemeblowania i zrobienia z domowej biblioteczki głównego punktu w salonie. Inni traktują to jak wyzwanie: planują przeczytanie konkretnej liczby stron w miesiącu, wracają do klasyków albo nadrabiają szkolne zaległości. Są też tacy, którzy po prostu lubią dzielić się swoimi wrażeniami z lektur w sieci i szukają tam osób o podobnych zainteresowaniach.

Skąd ta moda?

Dużą rolę odegrały tu znane osoby, takie jak Dua Lipa, Reese Witherspoon czy Kaia Gerber, które od jakiegoś czasu prowadzą własne kluby książkowe. Swoje zrobiły też społeczności na TikToku i Instagramie, kreaując content oparty na pokazywaniu ładnie wydanych książek i estetycznych kącików do czytania. Booksmaxxing dodał do tego po prostu trochę więcej planowania.

Poza tym wiele osób po prostu zmęczyło się ciągłym przewijaniem krótkich filmików w telefonie i szuka czegoś, co pozwala się na dłużej wyciszyć. Dziś pokazanie się z dobrą książką jest powodem do dumy. Nawet w aplikacjach randkowych, takich jak Tinder, coraz częściej widać profile, w których ludzie wpisują swoje ulubione tytuły i autorów.

Przesada czy interesujący nawyk?

Sprawa ma dwie strony. Część osób ostrzega, że robienie z czytania kolejnego projektu do zrealizowania może zabić całą frajdę. Jeśli zaczynamy gonić za liczbą stron i odhaczać kolejne pozycje jak zadania w pracy, łatwo stracić to, co w lekturze najprzyjemniejsze.

Z drugiej strony, jak zauważają obserwatorzy rynku, powód sięgnięcia po książkę nie jest aż tak istotny. Nawet jeśli ktoś zaczyna czytać dlatego, że to modne, w trakcie może po prostu wciągnąć się w dobrą historię i zostać z tym nawykiem na stałe.

Jak do tego podejść?

Żeby spróbować, nie musisz prowadzić konta w mediach społecznościowych ani wrzucać zdjęć do sieci. Wystarczy wypisać sobie kilka tytułów na najbliższy czas i znaleźć pół godziny dziennie tylko na czytanie.

Na liber.pl znajdziesz mnóstwo propozycji, począwszy od głośnych bestsellerów, przez wciągającą prozę, aż po klasykę. To dobre miejsce, żeby wybrać coś do swojej własnej listy.

Polecane

pixel